© AchieveGlobal - United Business Development Sp. z o.o
ul. Krasińskiego 41 A, 01-755 Warszawa
Tel.: (+48 22) 379 01 00, Fax: (+48 22) 833 93 13, E-mail: ag@achieveglobal.pl
Zachęcamy do ponownych odwiedzin serwisu: www.achieveglobal.pl
Gazeta Wyborcza
Dodatek SZKOLENIA
28 stycznia 2002, str.9
Joanna Niedziela

Z dala od firmy

Gdzie się szkolić

Przy wyborze szkoleń istotne jest nie tylko to, jaka firma je poprowadzi i jaki będzie jego program, ale i to, gdzie się ono odbędzie.

- Najważniejsze jest myślenie o rezultacie. Dlatego najpierw należy ustalić, jaki ma być pożądany efekt końcowy szkolenia. Dopiero potem można się zająć sprawami organizacyjnymi, czyli wyborem sali szkoleniowej czy atrakcyjnego ośrodka. Ale ta decyzja też jest ważna - mówi Katarzyna Kustosz, szef zespołu trenerów w firmie szkoleniowej AchieveGlobal.

- W nowym miejscu znacznie łatwiej przyswoić nowe informacje i przejąć wzorce zachowań - zaznacza Maria Mikułowicz, konsultant i trener z Schenk Institute. Właśnie dlatego specjaliści polecają szkolenia wyjazdowe jako lepszą formę podwyższania kwalifikacji pracowników.

Przeszkadza telefon

- Szkolenia organizowane w miejscu pracy uczestników mogą zaburzać tzw. optymalny proces grupowy sprzyjający efektywnej nauce. Składają się na niego następujące po sobie zdarzenia, począwszy od adaptacji poprzez klarowanie sytuacji - tworzenie się grupy o ustalonej strukturze, a skończywszy na wygaszaniu. Dzieje się tak dlatego, że kursanci są angażowani do działań, które mają miejsce w firmie, np. prosi się ich o odebranie pilnego telefonu. Jeśli dana osoba byłaby w tym momencie poza biurem, nie byłoby takiej pokusy. Telefon zostałby odebrany przez współpracownika i uwaga uczestnika nie byłaby w takim stopniu rozpraszana - mówi Elżbieta Barwik, menedżer działu szkoleń w Bigram SA.

- Zdarza się, że kursanci mają włączone telefony komórkowe i próbują bez skrępowania odbierać rozmowy lub po prostu wychodzić z zajęć na służbowe spotkania - dodaje Katarzyna Kustosz.

Poza tym uczestnicy kursu po powrocie z przerwy, którą spędzają na korytarzu własnej firmy, nie potrafią od razu skupić się na wykonywanych ćwiczeniach, w dalszym ciągu myślą o sprawach, w które zostali zaangażowani podczas tych kilku minut.

Często też zdarza się, że na szkolenia organizowane w centralach przedsiębiorstw przyjeżdżają pracownicy z oddziałów. Wykorzystują więc czas na załatwienie zaległych spraw i nie mogą skoncentrować się na samym szkoleniu.

- Kolejną wadą szkolenia prowadzonego w firmie jest również niemożność stworzenia atmosfery sprzyjającej uczeniu się. Żeby się efektywnie kształcić, uczestnicy muszą mieć odpowiednie warunki. W miejscu pracy trudno jest zapewnić poczucie bezpieczeństwa sprzyjające swobodnemu wypowiadaniu się i nieskrępowanemu udziałowi w scenkach nagrywanych na wideo. Zdarza się, że poprzez szklane ściany sali konferencyjnej pracownicy przyglądają się uczestnikom - wyjaśnia Hanna Malicka, senior trainer, konsultant w Bigram SA.

W tej sytuacji może też mieć miejsce przenoszenie roli zawodowej i towarzyszących jej zachowań do sali szkoleniowej. Nie wpływa to korzystnie na rozwój nowych umiejętności. - W miejscu pracy bardzo trudno przestać być menedżerem i zaakceptować to, iż wszyscy uczestnicy szkolenia są równi. Na zajęciach poza firmą znacznie łatwiej to osiągnąć - zaznacza Hanna Malicka.

Najwięcej jednak zależy od menedżerów i ich świadomości co do znaczenia szkolenia. Cały czas muszą pamiętać, po co jest organizowany kurs i jak ważna jest jego efektywność. - Jeśli bezpośredni przełożony będzie do szkolenia podchodził jak do sprawy priorytetowej, to tak samo będzie zajęcia traktował pracownik biorący w nim udział. Szef nie pozwoli mu po prostu rozpraszać się telefonami czy spotkaniami i tym samym zorganizuje dobre warunki do uczenia się - mówi Katarzyna Kustosz.

Najtrudniej pod koniec

Szkolenia poza miejscem pracy mogą być organizowane w tym samym mieście albo w jego okolicach. Zazwyczaj są to szkolenia bez noclegów. Po skończonych zajęciach uczestnicy wracają do domów. Szkolenie może też mieć charakter wyjazdowy (kilka dni w atrakcyjnym miejscu, np. Zakopanem). Wyjazdy tego typu zawierają w sobie element integrujący grupę poprzez wspólne przebywanie poza miejscem pracy.

Przy planowaniu takich kursów trzeba wziąć pod uwagę to, że może nastąpić skrócenie czasu przeznaczonego na efektywną naukę o tzw. końcówkę szkolenia. - Jeśli uczestnicy mają świadomość, że za dwie godziny skończą się zajęcia, to zaczynają myśleć o podróży, patrzą na zegarek i zastanawiają się, czy np. zdążą na pociąg. Nie skupiają się już w dostatecznym stopniu na nauce. Dlatego trener powinien zadbać, by nie przeszkodziło to w realizacji końcowej części szkolenia - tłumaczy Elżbieta Barwik. Bardzo ważne jest więc ustalenie na samym początku szkolenia spraw organizacyjnych, np. dotyczących długości przerw w zajęciach. - Każde szkolenie zaczynamy od takich właśnie spraw. To nasza zasada. Trener powinien zawrzeć z kursantami pewien kontrakt i wspólnie z nimi określić m.in. czas trwania zajęć i przerw. Te ustalenia pozwolą zapobiec rozpraszaniu uwagi uczestników pod koniec dnia ćwiczeń nie pojawią się też prośby o wcześniejsze zakończenie zajęć - wyjaśnia Katarzyna Kustosz.

Czas na zwiedzanie

Jeśli szkolenie odbywa się w atrakcyjnym miejscu, np. w Zakopanem czy Krynicy Morskiej, często obserwuje się spadek zaangażowania uczestników. - Chcą po prostu pozwiedzać miejsce, w którym przebywają. Trener musi więc wziąć to pod uwagę i odpowiednio rozplanować zajęcia - dodaje Hanna Malicka.

- Czas szkolenia powinien być stały i dokładnie przestrzegany. Można jednak skrócić przerwy między zajęciami lub przenieść niektóre ćwiczenia z jednego dnia na drugi. Kiedyś np. prowadziliśmy szkolenie w Licheniu. Ponieważ uczestnicy chcieli w ciągu dnia zwiedzić sanktuarium, wydłużyliśmy przerwę obiadową do kilku godzin i zrobiliśmy wieczorem dodatkowe zajęcia. W ten sposób program kursu nie został zmieniony - opowiada Maria Mikułowicz.

Planując szkolenie wyjazdowe, trzeba również się zastanowić, kiedy dokładnie kursanci powinni zjawić się w miejscu kursu. - Chcąc zmniejszyć koszty szkolenia wyjazdowego, często nie proponuje się kursantom przyjazdu w dniu poprzedzającym, ale dopiero w pierwszym dniu zajęć. Uczestnicy spóźniają się i tym samym wstrzymują rozpoczęcie szkolenia. Trudniej im też przyzwyczaić się do nowego miejsca, wydłuża się po prostu okres adaptacyjny - tłumaczy Elżbieta Barwik. Właśnie dlatego firmy szkoleniowe starają się przekonać swoich Klientów do wykupienia noclegu lub zajęć w usytuowanym bliżej ośrodku szkoleniowym.

Z tymi wszystkimi trudnościami doświadczony trener powinien sobie poradzić, odpowiednio reagując. Ale ważną rolę odgrywają też uczestnicy szkolenia. - Coraz częściej się zdarza, że odpowiednio zmotywowani przez swoich menedżerów i zachęceni do nauki bardzo angażują się w prowadzone zajęcia. Proszą nas nawet o dodatkowe godziny ćwiczeń i zadają trenerom mnóstwo pytań. Uczestnicy szkolenia bez względu na to, gdzie się ono odbywa, muszą być przekonani, że ta wiedza przyda się im w pracy - dodaje Maria Mikułowicz.

Do góry

Powrót